Rynek kredytów hipotecznych właśnie wchodzi w nową fazę. PKO Bank Polski jako pierwszy zdecydował się odejść od WIBOR-u przy nowych kredytach ze zmiennym oprocentowaniem.
Od 3 września 2026 roku bank oraz PKO Bank Hipoteczny oferują hipoteki oparte na nowym wskaźniku – POLSTR 1M Stopa Składana.
Przez lata WIBOR był jednym z najważniejszych elementów decydujących o oprocentowaniu kredytów hipotecznych w Polsce. Teraz jego miejsce zaczyna zajmować POLSTR. Zmiana jest efektem reformy wskaźników referencyjnych, która ma doprowadzić do stopniowego wycofania WIBOR-u z nowych produktów finansowych do końca 2026 roku.
PKO Bank Polski postanowił nie czekać na innych. Bank jest pierwszym dużym kredytodawcą, który wdrożył to rozwiązanie do nowej sprzedaży.
POLSTR zamiast WIBOR-u
Dla klienta najważniejsza zmiana jest stosunkowo prosta. Zmienna stopa procentowa kredytu nie będzie już oparta na WIBOR-ze, lecz na nowym wskaźniku POLSTR.
Sam mechanizm ustalania oprocentowania pozostaje jednak podobny. Oprocentowanie kredytu składa się ze wskaźnika referencyjnego oraz marży banku.
To ważne, ponieważ sama zmiana WIBOR-u na POLSTR nie przesądza jeszcze o tym, czy kredyt będzie tańszy.
POLSTR jest tylko jednym z elementów ceny kredytu. Drugim jest marża ustalana przez bank. Jeżeli bank zaoferuje odpowiednio wysoką marżę, niższy poziom POLSTR-u może zostać częściowo lub nawet całkowicie zniwelowany. Dla kredytobiorcy może to wyglądać jak niewielka zmiana nazwy. W rzeczywistości za POLSTR-em stoi zupełnie inna metodologia wyliczania stopy.
Czym jest POLSTR?
POLSTR, czyli Polish Short Term Rate, to nowy wskaźnik referencyjny stopy procentowej, którego administratorem jest GPW Benchmark. Powstał w ramach reformy rynku finansowego i ma docelowo zastąpić WIBOR.
W przeciwieństwie do dotychczasowego rozwiązania POLSTR bazuje na rzeczywistych transakcjach na krótkoterminowym rynku finansowym.
W przypadku stosowanego przez PKO BP POLSTR 1M Stopa Składana wykorzystywane są dane historyczne z okresu jednego miesiąca. Konstrukcja tego wskaźnika opiera się więc na tym, co faktycznie wydarzyło się na rynku, a nie na oczekiwaniach dotyczących przyszłego kosztu pieniądza.
Dla przeciętnego klienta nie jest jednak najważniejsza sama metodologia. Znacznie ważniejsze jest pytanie: czy nowy wskaźnik przełoży się na tańszy kredyt?
I tutaj sprawa nie jest już tak oczywista. POLSTR i WIBOR mierzą koszt pieniądza w odmienny sposób i inaczej reagują zarówno na oczekiwania rynku, jak i na faktyczne zmiany stóp procentowych. Dlatego to, że POLSTR jest obecnie niższy od porównywalnych stawek WIBOR-u, nie oznacza że zawsze będzie niższy. Różnica między tymi wskaźnikami będzie się zmieniać wraz z sytuacją na rynku, a w określonych warunkach może się nawet odwrócić. Nie ma więc czegoś takiego jak stałe „dyskonto POLSTR-u”, względem WIBOR-u, które kredytobiorca będzie otrzymywał przez cały okres spłaty kredytu.
POLSTR jest niższy, ale to jeszcze nie oznacza tańszego kredytu
POLSTR znajduje się obecnie poniżej porównywalnych stawek WIBOR-u, co na pierwszy rzut oka powinno oznaczać niższe oprocentowanie nowych kredytów.
Nie można jednak wyciągać takiego wniosku wyłącznie na podstawie wysokości samego wskaźnika. O ostatecznym oprocentowaniu kredytu decyduje bowiem nie tylko wskaźnik, ale również marża banku. Jeżeli marża zostanie podniesiona wystarczająco mocno, niższy POLSTR może przestać mieć znaczenie dla końcowej ceny kredytu. Dlatego po wprowadzeniu nowego wskaźnika szczególnie interesujące jest to, jak zachowają się banki i jak wycenią swoje marże. Dopiero porównanie całkowitego oprocentowania kredytu, a nie samego poziomu POLSTR-u, pokaże, czy dla klienta nowe rozwiązanie rzeczywiście oznacza tańsze finansowanie.
Czy PKO BP podniósł marżę?
Na razie nie widać, aby PKO BP wykorzystał zmianę wskaźnika do znaczącego podniesienia marż
w taki sposób, który całkowicie zniwelowałby niższy poziom POLSTR-u. To dobra wiadomość dla osób, które właśnie rozważają zaciągnięcie kredytu ze zmiennym oprocentowaniem.
Trzeba jednak pamiętać, że to dopiero początek tej historii. Prawdziwy sprawdzian przyjdzie za kilka miesięcy, kiedy do POLSTR-u zaczną przechodzić kolejne banki i pojawi się więcej ofert, które będzie można porównać na podobnych zasadach. Wtedy dopiero okaże się, czy niższy dziś poziom POLSTR-u rzeczywiście przełoży się na tańsze kredyty, czy też banki z czasem skorygują marże.
Na tym etapie można więc powiedzieć jedno: POLSTAR daje kredytobiorcom szansę na niższe oprocentowanie, ale nie daje takiej gwarancji.
Najważniejsze będzie nie to, czy sam POLSTR jest niższy od WIBOR-u, ale jak połączenie nowego wskaźnika z marżą banku wpłynie na całkowite oprocentowanie kredytu.
Rynek dopiero zaczyna pisać tę historię. W najbliższych miesiącach warto więc obserwować nie tylko poziom POLSTR-u, ale przede wszystkim nowe oferty banków i sposób, w jaki będą one ustalały swoje marże.